niedziela, 29 września 2013

I do tego jeszcze kuleję...

Heej,
no to co, sobota wieczór i blogujemy :D

A więc tak: zmęczenie powoli się objawia więc może jakaś kawa.
Tak, to optymalne rozwiązanie. A jednak herbata będzie lepsza.
W tle gra Metallica – Orion. Zawsze dobry. Na każdą okazję.
Dla mnie osobiście ten utwór niesie nadzieję. Nie wiem czemu.

~ Co ja bym zrobił gdyby nie moja muzyka ?
 Co ja bym zrobił gdyby nie Cliff Burton ? R.I.P.

wtorek, 24 września 2013

Ej, masz chusteczki ?

Witajcie,
troszkę dałem ciała bo miałem napisać w weekend
ale jakoś nic mi nie przyszło do głowy.
Co raz trudniej wymyślić mi sensowny tytuł do posta.

W poniedziałek zaspałem. Nie było to jakoś straszne.
Ale po weekendzie szczególnie nie chciało się wstać.

Dzwoni budzik. 6:00. jeszcze pięć minut. 7:45. Tata: zaspałeś. God damn it.

sobota, 14 września 2013

„Każda droga to tak naprawdę dwie drogi. Tam i z powrotem. Droga powrotna jest zawsze najważniejsza.”

Siemka,
Przez długi czas mnie nie było.
Nie wiem czy to dobrze czy źle ale jakoś tak wyszło.
Zawiesiłem moją działalność na chwilę.
Jakoś pomysły wyleciały z głowy. Wszystko co chciałem napisać natychmiast
wylatywało z głowy.
Czasami tak jest, że wszystko co wiemy lub sobie uświadamiamy jest strasznie ulotne i czasami nic nie warte. Czuję w sobie coś. Nie wiem co to jest. Mam ochotę wylać to na papier ale nie dam rady ubrać tego w słowa. Nie mam pojęcia o czym chcę napisać.
Wiem jednak, że choć życiowych wpadek, pomyłek i całego tego „mroku” jest dużo znajdę „płomień” którego szukam. Moim zdaniem każdy jest na swój sposób Flame Hunterem. Taki też był sens nazwy zespołu którego jestem współzałożycielem. Wiem, że jestem silny i ciężko mnie zniszczyć. Nie zmienię się, ale pora wprowadzić pewne usprawnienia. Czas zacząć wymagać od siebie jeszcze więcej.